Trochę dziś przypiekało , koszulkę zdjąłem tylko dwa razy

raz jak byłem plecami do słońca , drugi gdy przodem , i tylko po pół godzinki , i trochę mnie przyjarało

ale nóżki co tak chłodziłem se w rzece to zjarałem , że w nocy może być nie ciekawie

w taki upał rybka słabo brała , złapałem trochę płotek. Mam szacunek do wody , na kajak zabieram najwyżej jedno piwo , i to nie zawsze

więc nie ma po czym sikać