Od wtorku mam iść do roboty do ojca... Wygarnianie jakiegoś gruzu i kamieni przez 8 godzin dziennie.
Oczywiście na słońcu

Przyjdę od pasa w górę zmieniony w Murzyna

Ale mamonę na ruchy i wypady trzeba kombinować jakoś

Jakbym nie miał moralności i skrupułów to fachowa akcja z turystkami na Rynku i patol dziennie
Ale wolę już tyrać w upale, przynajmniej uczciwie

Ale błaagam nie 36 stopni!