|
Dzisiaj po trasie, staniu przez godzinę w pełnym słońcu bez czapki, jechaniu w korku przez ponad godzinę, bo się samochód jakiś zepsuł na Siekierkowskim, pomimo świetnie działającej w samochodzie klimatyzacji, poddaje się i włączam w pokoju klimatyzator przenośny, muszę tylko rurę wywalić za okno i je uszczelnić... :\
|