Podgląd pojedynczego posta
Stary 30.07.2015, 13:43   #17561
Jarson
Pa rampamer
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika Jarson
 
Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,480
Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
Znam takich lokalnych sklepikarzy u mnie i owszem - nie zbankrutowali, ale tak jak kiedyś funkcjonowali komfortowo, tak teraz mają nierzadko problemy z płynnością... Za to łańcuch dostawców mocno się zachwiał, tam pracę potraciło masę ludzi.

Nie zapominajmy o jednym. Od kiedy powstała Biedronka konsumpcja w naszym kraju znacznie wzrosła, również w odniesieniu do artykułów spożywczych. Tymczasem twarde dane pokazują, że poza marketami nie budują się prawie żadne sklepy. A więc całą nadwyżkę zgarnęły sieci, głównie zagraniczne.

Porównując z okresem sprzed 15 lat - a mam doskonałe porównanie, gdyż wiele lat mieszkałem w Lublinie i kiedy wróciłem łatwiej mi było zobaczyć zmiany - zwykłych sklepów jest troszkę mniej niż kiedyś. Praktycznie 90% zostało. Tyle, że część z nich regularnie zmienia właścicieli. Jeden warzywniak od lat stał i stoi w jednym miejscu, ale szyld już chyba z piąty... Widocznie ktoś dostaje pieniądze z UP na założenie działalności, dwa lata musi to prowadzić, a potem jak ZUS skacze mu do góry z miejsca rezygnuje. W tym samym czasie w mieście powstały dwie Biedronki (w tym jedna z ubiegłego roku, powstała w miejscu dawnego tartaku), Lidl i Tesco.

Jest jeszcze kwestia okolicznych miejscowości. Tam lokalne sklepy poupadały w połowie - mieszkańcy wolą raz na tydzień zaliczyć biedrę, gdzie zaoszczędzą kilka-kilkanaście procent na zakupach, a to przy jednorazowych większych sprawunkach da się wyraźnie dostrzec.

Edit:
A co do tego, co napisał Grzeniu - słyszałem, że producent chrupek z nieodległego Chełma musiał wyasygnować komuś z biedry okrąglutki milion, żeby jego produkt pojawił się na półkach...
__________________

Jarson jest offline   Odpowiedz cytując ten post