Nie był zbędny bo to nie ten komputer, a specjalnie nie będę przenosić obrazu na pendraku, aby potem i tak go tam rozpakować.
Nie mam pojęcia. Prawie godzinę wgrywał.
Od ósemki to wygodniejsze, ale to dalej straszny szajs. Szczególnie graficznie. Jutro sprawdzę resztę rzeczy z mojej listy i wracam na Miętówkę.