To chyba oczywiste, że tego gówna nie będę używał? Mam Windowsa 7 i póki co wszystko co potrzebuję na nim działa i estetycznie wygląda. Problem w tym, że pewnego dnia będę zmuszony się przesiąść. I daj mi spokój z Linuksem Andy, używam, ale są programy które wymuszają na mnie okienka - programy do pracy i nawet mi nie wspominaj o Wine bo nie będę ryzykować.

Na domiar złego wciąż mam HD4250 i Linux chodzi na nim jak traktor.
Po za tym. Klienci używają Windowsa 10. Choćby tylko dlatego, że to... nowość i za darmo. I co im powiesz? Używaj Pan Linuksa? ;] Dlatego na jednym swoim notebooku gdzie była ósemka, zaktualizowałem. Pobawiłem się i wywaliłem w diabły piekielne na drugi dzień.