Dobrze, że nie uderzył w samochód bo by przeleciał przez niego...
btw, do i z Zakoanego jechałem przez Zakopiankę. Nie było tak źle

Najlepszy był korek przy moście (ruch wahadłowy). Pierdziawki sobie stoją w korku a ja szur, szur, szur po prawej stronie obok nich

Zyskałem jakieś 30-40 minut.
Z Krakowa wyjechałem ok 8 rano w piątek a do rodzinki pod Lublinem dojechałem dnia następnego ok 8 rano. Pedałowałem według endomondo ok 16h i 45m. Jazda w nocy jest rewelacyjna. Dzięki Walle i Scream 2 od Mactronica byłem widoczny jak choinka w Boże Narodzenie

Były momenty krytyczne w których o mało nie zasnąłem jadąc ale dałem radę! 280km na jednym ciągu po 5 dniach pedałowania z noclegami.