U mnie na ulicy po kilkunastu latach jest lekkie pofalowanie miejscami, tragedii nie ma, kładli solidnie, wybrali ziemię dość głęboko, nasypali tłucznia, uklepali jak trzeba walcem z wibracjami, aż w domu kinkiety ze ścian wypadały.

Trochę musieli po kilku latach wymienić z powodu solenia, kawałek też poprawili na gwarancji, bo się pofalował, tam gdzie poszło najmniej tłucznia jak poziomowali. (spartolili wybieracze ziemi). U mnie jest taki teren, że po wykopaniu dziury na metr jest żółty miałki piasek polodowcowy, był używany w czasie budowy, nawet do tynków.