|
Skonczylem "The Phantom Pain". Prawdziwa rozrywka zaczyna sie po przejsciu glownej linii fabularnej, ktora zrobiona zostala chyba tylko pod wspolczesnych graczy (dyzo grania, malo przerywnikow fabularnych). Potem jest lepiej - mniej gramy, fabula sie zageszcza a pomisji 46 mialem opad szczeki...
Manewr ktory pamietam z AC!D 2 - wychodzi na to ze w Outer Heaven rzadzil do samego konca Phantom i to on dowodzil Operation Intrude N313 i to jego zabil wowczas Solid. BB siedzial spokojnie w Zanzibarze i spotkal sie z synem duzo pozniej. Najlepsze jest to, ze stalowy "rog" ktory wbija sie w czolo czlonkowi zalogi helikoptera, ktory byl fantomem, widac juz podczas wybuchu w Ground Zeroes, gdy obejrzymy to klatka po klatce. Mistrz znowu sie z nami pobawil :-)!
9/10. Zaluje ze "Phantom Episode", o ktory, szczuru wspominales nie jest grywalny i nigdy nie trafil gry - to mogla byc najlepsza z misji kiedykolwiek w MGS!
__________________
"Android to syfiasty, zabugowany, irytujący, zaprojektowany przez idiotów, lagujący, udający otwarty i wolny system." - sobrus
Hosting na świetnych warunkach z rewelacyjnym wsparciem:
|