Wybaczcie, trochę zbyt duży skrót myślowy.
Pliki zginęły ponad miesiąc temu. Wtedy próbowałem za pomocą EaseUS odzyskać, sytuacja była taka sama jak teraz, ale podobno można było się bez nich obyć, więc zarzuciłem temat.

Teraz okazało się, że jednak są mega ważne, znowu spróbowałem EaseUS, żeby trochę pokombinować z tymi uszkodzonymi i odzyskanymi .pdf'ami i skończyłem pytając Was.
W międzyczasie jednak na szczęście dziewczyna non-stop używała Pulpitu na partycji systemowej do zapisywania plików, a nie ruszała w ogóle tej partcyji, która była nominalnie do trzymania danych - więc to dobrze - cała historia.

A śmieję się, bo to bez sensu, żeby wszystko trzymać na pulpicie, ale ciężko czasem wytłumaczyć