Argumentują to uszkodzeniem mechanicznym - i że przez prawie pół roku działo... a gwarancja jest tylko na wybrane komponenty w środku konsoli
Zaraz idę studiować zapisy w gwarancji... bo trochę szkoda 150 zł płacić za naprawę na własną rękę... chyba ich podam do tego sądu konsumenckiego ale jeszcze się zorientuję czy jest szansa wygrać...
Bo to raczej nie jest normalne co by port się rozleciał od jednokrotnego podłączenia i odłączenia kabla...
A kleić kabel na super glue to jakaś parodia... w sprzęcie za 2 koła