Impreza na 120 tys. ludzi i część by chciała mieć dookoła siebie 2 metry przestrzeni... To tak jakby pójść na koncert Adele i oczekiwać dla siebie fotela przy stoliku i lampie z abażurem, bo przecież na teledyskach ona śpiewa całkiem sama i używa telefonu z klapką
Inna sprawa, że mamy Adwent, co mi się nieco gryzie z kolędami... Jak ktoś katolik, to kolęd w tym czasie śpiewać nie powinien, a jak ktoś innej wiary lub ateista/deista, to jaki to dla niego sens śpiewać o Bożym Narodzeniu?