|
Niestety, final sezonu slabszy. Nie oznacza to, ze slaby - Moffat zrobil po prostu tak dobry 11 odcinek, ze nie dal rady go przebic dwunastym.
Jedno mnie jednak w tym finale irytuje:
Niewazne, jak bardzo smierc Clary rozsierdzila Doktora - on od poczatku istnienia serialu "zmierza do domu, troche naokolo". Po tym jak w jubileuszowym "The Day of the Doctor" uwiezil Gallifrey w petli czasu nagle w finale 9 sezonu, po swietnym wstepie w postaci odcinka 11 (twierdza bedaca personifikacja dysku konfesyjnego) watek tego, ze Doktor wrocil na Gallifrey zostal praktycznie pominiety! Chcial tam dotrzec przez ponad 50 lat emisji serialu i nagle gdy tam jest jedynym co go interesuje jest odzyskanie Clary - to mi sie jedynie nie trzyma kupy. Tyle. Ciekaw jestem kiedy znow zobaczymy dwie podrozujace kradziona TARDIS wedrowniczki - Ashieldr i Clare :->...
__________________
"Android to syfiasty, zabugowany, irytujący, zaprojektowany przez idiotów, lagujący, udający otwarty i wolny system." - sobrus
Hosting na świetnych warunkach z rewelacyjnym wsparciem:
|