|
Tylko porównaj składki:
- PZU - 1100 zł za _samo_ OC;
- AXA - 892 zł za pakiet OC + AC + NNW, oczywiście z naprawą na oryginalnych częściach w ASO i zniesionym udziałem własnym.
Ten sam samochód, ten sam kierowca. Jest różnica?
A przekręt, który wysmażyli też był wielki. Kupiłem samochód od firmy na pięć dni przed końcem ubezpieczenia go w PZU właśnie. Sprawdziłem przepisy: w przypadku zakupu kończąca się polisa nie wznawia się z automatu na nowego właściciela i nie mam obowiązku jej wypowiadania. Ubezpieczyłem sobie samochód w AXA. PZU po roku przysłała mi wezwanie do zapłaty z wystawioną na mnie polisą. Okazało się, że przepisali bezprawnie moje dane z umowy kupna-sprzedaży na nową polisę i żądają zapłaty, bo nie wypowiedziałem umowy ubezpieczeniowej w terminie, więc automatycznie się przedłużyła. Próby spokojnego wyjaśnienia, że może i się przedłużyła, ale poprzedniemu właścicielowi, a zgodnie z przepisami dla mnie wygasła, skończyła się awanturą i kolejnym wezwaniem do zapłaty. Dopiero po konsultacji z prawnikiem i skierowaniem sprawy do sądu wycofali się z roszczenia, choć zamiast przyznania się do jawnego przekrętu z ich strony wystawili tylko dokument wygaszający polisę ze wsteczną datą i umarzający płatność. Nie chciało mi się więcej z tym walczyć dla samej satysfakcji, ale ilu klientów po prostu zapłaci dla świętego spokoju?
|