Launchery są dobre jak mamy HTPC i w zasadzie stałą listę gier. Można sobie wszystko ładnie przygotować i "oprawić w ramkę"

(np. kiedyś był (albo nadal jest) Hyper cośtam).
PCSX2 stawia na emulację non accuracy (nie bardzo mi przychodzi na myśl polski odpowiednik), to jest konsekwencja tego podejścia (chociaż z drugiej strony jakoś Dolphinowcy też, a ten emulator jest lata świetlne przed PCSX2). Zresztą, zwątpiłem w tą ekipę jak odmówili poprawnej implementacji fw konsoli (obecnie jest pociachany tak jak adresowane są rom0:/ itp. w BOOT ROM, DVD ROM i EPROM), mimo że można było zastosować ją równolegle do istniejącej i mieli gotowy wzorcowy kod. Jeden wieczór roboty.