grzeniu to złoma miałeś nie fiata 125p

to był mój pierwszy samochód , za własne zarobione pieniądze

, na fiacie robiłem też prawko - i złego słowa na ten samochód nie powiem

u mnie spryskiwacz działał

Ale i ja mało używam płynu do szyb

latem może z 15l , a na zimę to starcza mi jedna bańka , a jeżdżę co dzień

w golfie nie działa mi spryskiwacz z tyłu , coś tam źle złożyłem , bo miałem problem z wycieraczką - raz działała a raz nie - latem mi to nie przeszkadza ,ale zimą przydaje się jak pada śnieg

dlatego mam taki domowy spryskiwacz do szyb i sobie nim pryskam kiedy potrzeba , także i na inne szyby , a w bagażniku mam rolkę ręcznika papierowego

ale ja mam dużo różnych rzeczy w aucie , które są dla mnie niezbędne:
1.saperka WP jest w bagażniku cały rok - wiadomo do czego może się przydać

Gustlik w 4pancernych napierdalał nią szkopów

2. linka holownicza +kable rozruchowe , też leżą cały rok.
3.o lewarku,gaśnicy,trójkącie chyba nie muszę pisać? u mnie dodatkowo jest deseczka pod lewarek , jak przydarzy się wymiana koła gdzieś na piachu ,są i kliny pod koła(ręczny sprawny) mam też kawał rurki jako przedłużkę do klucza - taka ''gaz rurka'' może mieć też inne zastosowanie

4.zimą obowiązkowo większa łopata , nie raz mam i siekierę mieszkam w lesie , mało kiedy mi ktoś odśnieża i usuwa konary drzewa.
5. w okresie zimowym jest też latarka czołówka - wiadomo do czego.
6. zimą także mam komplet odzieży od gumofilców po czapkę - jak gdzieś ugrzęznę w polu to zakładam komplet waciaków i naginam z buta

jest też w razie W jak by się zarwał lód gdy jestem na rybach
Może komuś wydać się to głupie ,ale mam to wypraktykowane przez lata i uważam że lepiej ''mieć jak nie mieć'' nie tak jak mój brat który ma w bagażniku kanister ale zawsze pusty