Masz rację, czasami tak jest.
Ale...coś takiego można było powiedzieć po Norwegii. Też walili po słupkach, poprzeczkach i bramkarzu i ogólnie nie szło. Jednak przegraliśmy z honorem.
Dzisiejszego wyniku tak się wytlumaczyć nie da. Pogrom! Zero sił, zero możliwości, zero wiary we własne siły. Różnica 2-3 klas! Coś takiego przychodzi w końcu kariery. Wyglądało to tak, że gdyby Chorwaci grali w 5 cały mecz, to i tak by wygrali.
Były elementy gry, które z powodzeniem rozgrywały inne drużyny, gdy nasi nawet nie próbowali. To jest nowa era, gdzie nasi nie są w stanie wyjść ze starej. Przykro to mówić, ale taka prawda. Szkoda, że zejście na ziemię bywa tak bolesne.
Są sportowcy, którzy to czują i kończą będąc na szczycie, czym budzą zdumienie wiernych fanów. Jednak dobrze wiedzą, co robią.
Wiesz co mnie regularnie bulwersuje? A chocby to, że po dzisiejszym meczu przewijam sobie zakichany onet i widze kolejne nagłówki, jak to fenomenalny Szmal dokonywał cudownych interwencji

No przecież walili mu, jak w kaczą dupę!
To samo mówią i pokazują, do żżygania, w telewizorze.
Wyszu też nie zaimponował, ale on już wszedł na pozamiatane. Pytanie czemu tak późno?
Panowie! Czas spojrzeć prawdzie w oczy!