|
Bez przesady. Potrzebujemy do przeżycia marchewki, a mimo to jej cena nie jest z kosmosu, a raczej jest uwarunkowana kosztami produkcji i dystrybucji (choć, o czym niedawno była na forum mowa, mogłoby być taniej, a już na pewno najwięcej bogacą się ci, co najmniej wnoszą do produktu).
Natomiast tu - jak słusznie zauważył M@X - mamy do czynienia z produktem, który do życia potrzebny nie jest. A to oznacza że po wywindowaniu cen w górę (prawie) nikt nie zadłużyłby się na grę, a po prostu by jej nie kupił. Bez wątpienia piractwo jest jednym z czynników regulujących ceny - gdyby go nie było, ceny byłyby nieco wyższe. Ale to nie jest tak, że gra byłaby droższa o 300%.
|