A ja się spytam tak przy okazji.
Bardzo trudno spotkać w opisach i danych techn. jaki tam siedzi akumulator, tzn o jakiej pojemnośic i jakiego producenta.
Dla mnie cyferki ile to podtrzyma watów i ile minut, to jak wróżenie z fusów.
Śmiem podejrzewać, że w upsach (bez względu na markę producenta) siedzi zwykły żelowy chiński akumulator np.vipow i pomijając bajery elektroniki wytrzyma tyle samo.
Podejrzewam też, że mając na uwadze wymiary gotowego standardowego sprzętu, siedzi tam jakiś max 7 Ah. Nie chce mi się przeliczać watów i czasu na Ah, ale powiem - jako użytkownik takich - że to wytrzymuje max 3 lata, czasem 4 ale już bez pojemności. A kosztuje w sklepie u mnie 60 pln (a na pewno kupi się taniej).
Tak więc powiedzcie mi co macie w swoich upsach i czy warto za coś markowego zapłacić więcej, niż za nonama?
A, i jeszcze jedno. Nie wierzcie, że jakiekolwiek filtry i cuda elektroniki uchronią was przed przepięciami itp 'pikami'. Takowe już mają np. komputerowe zasilacze i bywa, że też nie dają rady. Życie jest niestety brutalne. Mnie już zjarało i zasilacz i (w drugim przypadku) mobo - strzał przeszedł przez sieciówkę z kabla. Zasilacz wtedy wytrzymał, ale profilaktycznie też wymieniłem. Jedyny 100% sposób, to odłączyć fizycznie kable...czyli zmądrzałem trochę i już sieć mam wszędzie przez wifi