A wiesz, co mnie zdziwiło? Że po tylu latach od premiery 95-tki ten system nie zaskakuje aż tak bardzo archaicznością.
Może i młodzi mieli pewne problemy z uruchomieniem, ale przecież tak jak dziś w tym modelu robiło się to przyciskiem na jednostce - ba! od razu włączał się monitor, a dziś w stacjonarnych poza all-in-one monitor trzeba przecież włączyć osobno
Zaraz potem pojawił się ten sam BIOS, który i dziś można jeszcze zobaczyć w wielu komputerach. Następnie pulpit z ikonkami, pasek zadań z menu start, IE wciąż i dziś popularny... Oczywiście im dalej w las tym różnice bardziej widoczne, ale podobieństw naprawdę jest sporo.
Jest jeszcze druga myśl, która daje mi nikłą nadzieję

Otóż kiedyś ludzie starsi cieszyli się w otoczeniu szacunkiem ze względu - między innymi - na swoje doświadczenie, wiedzę nabytą przez lata. Od kilkudziesięciu lat to się odwróciło i to starzy nie nadążają za młodymi, ponieważ kiedy ich umysły były najbardziej chłonne, nie mieli styczności z tymi technologiami, które są dziś na porządku dziennym i każde dziecko ma je w małym palcu. A teraz okazuje się, że myśmy dzięki toporności tych technologii mieli okazję poznać je od podszewki, na co dziś młodzi mają już mniejsze szanse. Cóż - a nóż za 30 lat to nie moje córki będą w stanie zaginać mnie, a prędzej ja je?