|
IMO głupotą jest oszczędzanie na kosztach kosztem kosztownego silnika i jego żywotnie żywotnych komponentów, szczególnie że w małych klekotach mało oleju wchodzi.
Dlatego Olki klekot został przeprogramowany by informować o wymianach oleju tradycyjnie, co 10 tysięcy kilometrów, pomimo holcbagenowej normy 507.00 czy jak jej tam. Tym bardziej że wyposażony jest w okryty niesławną niesławą motorek o kodzie BXE, w którym pomysłowi Niemcy z niemieckiej Niemcowni korbowody chyba z papieru zrobili.
|