Cytat:
Napisany przez grzeniu
A tak se odświeżę temat
http://motoryzacja.interia.pl/wiadom...dy,nId,2181438
Tego typu pomiary prędkości to jakas abstrakcyjna bzdura, niestety u nas (przez nasze sądy - przeważnie) traktowane jako wiarygodny dowód. W dodatku na takiej podstawie zabierają ci prawko na miejscu, a odwołać możesz się do Pana Boga.
Wiecie - ja z początku długo myslałem, że te ich videa są jakoś sprzężone z radarem i potrafią wyliczać faktyczną prędkość mierzonego samochodu? Po uwzględnieniu własnej prędkości. Nie przyszło mi do łba, że można kogos karać na podstawie prędkości radiowozu wykazywanej na nagraniu innego pojazdu 
Przecież w ten sposób można załatwić każdego, nawet takiego co jedzie zgodnie z przepisami. Może nie o 50 z zabraniem prawka, ale wykasować na 2-3 stówki. Tu nawet twój prywatny rejestrator dokumentujący co innego ,z kamerką, nie musi nikogo interesować, bo a to homologacji nie ma, a to bez atestu... itd itp Nosz 
|
Ten gość na pewno nie jechał przepisowo, na nagraniu widać wyraźnie, że radiowóz albo się do niego nie zbliża w ogóle, albo zbliża minimalnie. A nawet, gdyby się zbliżał, to pomiar mógł być wadliwy o 20-30 km/h - gość i tak załapałby się na utratę prawka.
Co nie zmienia faktu, że taki sposób mierzenia prędkości to dla mnie jakaś parodia. Raz widziałem w Uwaga Piarat sytuację, w której gościa pociągnęli sześcioma czy ośmioma puntami i mandatem bodajże 300 zł, a widać było jak na dłoni, że podczas pomiaru radiowóz zbliżał się do mierzonego auta - przewijałem kilka razy i jestem tego pewien.