Dyskusja: GrzeboSkrypt
Podgląd pojedynczego posta
Stary 10.04.2016, 22:21   #6
Zebir
Stały bywalec ;)
 
Data rejestracji: 15.02.2011
Posty: 109
Zebir zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
Też sądze, że mając win7 SP1 to dalsze aktualizacje pozbawione są większego sensu. Samemu jak już instaluje win7 to zawsze z pliku .ISO z 2014/2015 roku. Dalsze aktualizacje to chyba sama telemetria.

Cytat:
Nie da się fizycznie. Takie były założenia projektowe. Nie wiem jak jest teraz, ale na po premierze 10tki, wersja home mi po restarcie sama włączała usługę windows update, którą wcześniej wyłączyłem. Jestem pewien, że wyłączyłem ją także w Windows 8.1 WB na Intelopatyku, czymś się zajmowałem i nie zauważyłem że gnida się potajemnie połączyła z jakimś bałwanem z niezabezpieczoną siecią i pobrała aktualizacje. Przy zamykaniu systemu zrobiłem TAKIE oczy... i godzina z głowy...
Jedyna metoda na skuteczne zablokowanie aktulizacji w win10 to firewall na zasadzie whitelisty, blokując domyślnie każdy program, ale tego żadnemu zwykłemu userowi nie można raczej polecić.

Bez takiego firewalla ja samu osobiście nie wyobrażam sobie korzystania z win10, sama myśl, że dziennie dziesiątki megabajtów leci do m$ bez mojej woli jest troche przerażająca.. Już nawet pomijając kwestie bezpieczeństwa/prywatności to przecież masa marnowanego transferu przy internecie mobilnym z limitami..

Najbardziej śmieszą mnie te wszystkie odsyfiacze typu "DoNotSpy10" i korzystanie z nich w nadziei, że to coś faktycznie daje.. a Win10 nadal robi co chce. Raz mi się nawet komputer włączył o 3ciej nad ranem, nawet nie wiedzałem, że windows tak potrafi przy wyłączonym PoE. To wszystko tak mnie skutecznie zniechęciło do nowej windy, że ńie mogę się przemóc do dual-boot'a, a w parę nawych gierek ekskluzywnych dla win10 z chęcią bym zagrał.
Zebir jest offline   Odpowiedz cytując ten post