a wiesz, ze to wcale nie jest takie nierealne. Mialem kiedys przez niestety dosc krotki okres czasu CD-ROM Creativa, ktory wlasnie w ten sposob wital sie ze mna (milym kobiecym glosem) oraz oznajmial mi, czy w napedzie znajduje sie plyta, czy nie i inne rownie fajne rzeczy. Do tego mial jeszcze pilot do sterowania i w sumie byl to naprawde fajny naped. Szkoda, ze okazal sie wadliwy (przegrzewal sie), a nie mozna go bylo wymienic, bo cala partia taka byla i musialem kupic inny. Jednak byl to Teac 32x, ktorego mam do dzisiaj, wiec za bardzo nie zaluje, jednak tamten naped to bylo cos jak YAMAHA F1 dzisiaj.