|
No właśnie ponoć są, choć nie rozbierałem żeby sprawdzać. To jakoś sprytnie jest połączone z programem w ECU, dzięki czemu te silniki rzeczywiscie mało palą. Przestają tłamsić go właśnie gdzieś przy ok 150 (ok 3800 rpm) i wtedy dostaje głos i idzie...ale paliwka też zaraz łyka ostrzej.
Wkurzające w nim jest właśnie to, że przy prędkościach normalnych potrzeba zbędnego wajchowania biegami, choć czuć że silnik by szedł gdyby go coś nie trzymało.
__________________
Pozdr./Grzeniu
|