|
Może trochę przesadziłem z tym procentem. Pewnie jest to w okolicy 20-30%.
Nimal mi nie chodzi o to że jak coś nie ma markowej nazwy to jest do dupy. Po prostu realnie podchodzę do każdego problemu. I tak jak w przypadku zakupu pampersów wiem, że na dłuższe wyprawy (>5-6h) nie warto kupić spodenek do 80zł, bo komfort jazdy będzie zły, tak w przypadku "niedzielnego" drukowania wolę kupić zamienniki do mojego epsona za 3zł/tusz(18ml) a nie 40zł.
Jeżeli chodzi o okulary to kilka rzeczy ma znaczenie. Materiał z jakiego wykonane są oprawki - aby nie był szkodliwy dla skóry (tanie chińskie okulary mogą być robione właśnie z takiego plastiku), szkła z filtrem UV i polaryzacyjnym, wytrzymałość i nie oszukujmy się design czyli muszą się podobać.
Ostatnio kupowałem bidon. Pomyślisz sobie bidon? 15zł i gotowe. Tutaj najbardziej liczy się materiał z jakiego jest wykonany - w końcu wlewasz tam płyn, który potem ląduje w żołądku, ustnik (najlepiej gumowy), nakrycie ustnika (miałem pierwszy bez na którym zrobiłem ok 2-2.5k km i dosyć często mi się brudził), utrzymywanie temepratury - kiedy jedziesz a na zewnątrz jest 30 stopni to taka funkcjonalność jest nie do zastąpienia. Nic nie irytuje bardziej jak ciepły izotonik kiedy jest gorąco.
__________________
XMPP: andrzej(at)czerniak.info.pl
|