Cytat:
Napisany przez DarkSlide97
Dla przeciętnego człowieka tak - nie zapominaj że ja jestem amatematyczny, kompletnie nie umiem ogarnąć rzeczy, które niby powinienem umieć w 3 klasie LO. Ogółem wszystko oparte na schematach i wzorach to czarna magia dla mnie.
Polski jest łatwy - wystarczy lektury wkuć, są czasem nudne ale do nauczenia. Reszta to interpretacja wierszy, dzieł itp. - wynajdywanie metafor itp. - to samo robię na codzień, słuchając tekstów piosenek, więc to jest raczej łatwe. Nie mówiąc o tym że przesadzam i nadinterpretuję praktycznie wszystko. Z głupich zasłon w oknie potrafię ułożyć elaborat na temat tego co o egzystencji człowieka i jego roli w życiu sądzi autor dzieła
Angielski - wszystko co związane z językami wchodzi mi do głowy bardzo łatwo, oprócz gramatyki - w niej są zasady i schematy i trzeba wiedzieć który schemat wybrać do jakiego zdania (czego ja nie ogarniam i mi się to myli, i częściej polegam na przeczuciu niż na zasadzie).
Zresztą po co mi ta matura...
|
Gramatyki angielskiego jakoś specjalnie uczyć się nie trzeba. Ucząc się np. zdań z fiszek łatwo zauważyć wzór który się pojawia i powtarza w określonych sformułowaniach. Na takiej właśnie zasadzie oparty jest m.in kurs Blondynka Na Językach. No cóż nie dla każdego są książki Raymonda Murphiego gdzie nacisk kładziony jest stricte na wykuwanie gramatyki.
A tu akurat masz racje w kwestii matury. Mając maturę i idąc np. na politologię... potem byś miał sobie za złe, po co tyle lat nauki jak i tak pracy po tym nie ma.... No ale wybierając kierunek na który jest zapotrzebowanie... miałbyś potem przynajmniej lekką pracę za marne grosze - zamiast pracy ciężkiej też za marne grosze