Wróciłem do domu kilka minut przed północą i akurat trafiłem na wyniki Eurowizji. Nie wnikałem w zasady przyznawania punktów od jury i widzów w tym roku, wiem tylko że są nowe, ale jak to wygląda?
Gdyby liczyły się jedynie głosy publiczności, bylibyśmy na pudle. Z kolei głosy "ekspertów" (czy kto tam ich nie przyznaje) dawały nam 25. miejsce z 26, co ostatecznie zepchnęło Polskę na miejsce ósme...
Nie emocjonowałem się tym konkursem nigdy, ale zwykle oglądam finał lub przynajmniej wyniki i zastanawiam się, kto wymyślił ten miszmasz eksperci-publiczność...