O widzisz, zmniejszyłeś obrazek i już coś widać.
Generalnie ten odstający narożnik próbuj klinować - rozszerzać, czymś cienkim w tę szparę łączeniową (pod kątem 45 st) od spodniej strony, tj ściany. Albo te metalowe okucia kup i zabijesz na sztywno. Podejrzewam, że samo płótno tak naciąga ramę, że ta traci płaszczyznę, ale na razie z tym bym nie kombinował.
Te okucia mają na oko ze 2mm grubości, ale myślę że jak dasz w każdym narożniku (od spodu) to nie będzie mieć wizualnego znaczenia.