No właśnie jak w topicu: kupiłem linuxa auroxa no i szlag by trafił patrzę druga płytka ma od górnej strony hmm jakby to powiedzieć farbę tak jakoś nierówno nałożoną, zmarszoną. Patrzę od spodu no kurde widzę prześwit. Wziąłem pod światło luka jak 150. A teraz najlepszy numer. Płytka działa, daje się skopiować i klonem i przez zwykłe kopiowanie na twardy i co najlepsze instaluje się wszystko normalnie.
Wytłumaczcie mi to jak to kurde jest możliwe. Uszkodzona część była na zapisanej części CD. Ja rozumiem korekcja błędów itp itd ale takie coś?? Jak mój kolega powiedział taka locha i działa ?!?!?
Ja nie wiem myślałem że znam się na takich rzeczach, ale po prostu nie mogę tego pojąć.
Jesli możecie mi to jakoś logicznie wytłumaczyć to napiszcie bo ja kurde się czuję
Z góry dzięki za odpowiedź.