Jak ktoś aktualizuje Windows to już nawet ma tak od około pół roku (pakiet na zmurszałe z czasów XP).
Firewall nie operuje na poziomie kernela, więc wiesz. Dodasz sobie do host serwery a i tak Win10 ma to w czterech literach. Chyba że mowa o FW na routerze ale wystarczy że jakiś nowy serwer dojdzie z aktualizacjami i nie zdążysz z uzupełnieniem czarnej listy. To walka z wiatrakami.
To wszystko jest tak potwornie uciążliwe i wymagające stałego monitorowania, że ja po prostu wolę pozostać na siódemce do końca dni dominacji Windows na desktopie.