|
Jak robiłem przegląd w polówce od mamy to wszystko było super, ale z tyłu tłukło niemiłosiernie ,
wiec pojechałem do mechanika, sprężyna pęknięta,prawy amor nie istniał - jak go po zdemontowaniu przechyliłeś do góry nogami to wypadał jak rurka z rurki,
jak robiłem przegląd primery i waliło z przodu to nie sprawdzili górnych wahaczy i zwrotnic bo tego nie obejmuje przegląd, spalin tez nie sprawdził mimo tego ze nie miałem katalizatora
no i najlepsze kiedyś na stacji podczas przeglądu jak mi janusz powiedział ze sa światła do reglacji ale on to ogarnie za 20zeta to sie zgodziłem ,
to dwie godziny po przeglądzie pojechałem światła z powrotem ustawić gdzie indziej bo prawe waliło w kosmos
@grzeniu ja tam na ''przegląd'' jade dwa razy do roku bo tam 40zeta mnie nie zbawi [amory,hamulce,szarpaki]
|