Też lubię mieć wszystko zapłacone zawczasu
W moim przypadku staram się wszystko mieć opłacone na początku okresu rozliczeniowego, nie czekając na ostatnią chwilę; z góry rzadko opłacam, bo wolę jak do ostatniej chwili pieniądze pracują na mojej lokacie. Natomiast takie kwestie jak podatki czy rachunki opłacane rzadko, żeby o nich nie zapomnieć, mam raczej popłacone w dniu ich przyjścia
Z pozytywów - okupiłem się kilkoma podręcznikami (sześcioma konkretnie), które już dawno zamierzałem zgłębić, a nie bardzo było kiedy. Cztery już przyszły, ostatnie dwa nadane dziś więc otrzymam je jutro. W formie książkowej - ostatnio preferuję ebooki, ale w przypadku podręczników (szczególnie że w tych jest sporo wzorów) zdecydowanie wolę papier, jako że można po nim pisać do woli