Jeśli NX, o pardon Switch, miałby być sukcesorem 3DS to kto wie, ale jeśli to ma być następca WiiU albo nawet coś pomiędzy stacjonarką czy HH to będzie lipa.
Ludzie są zachwyceni bo nałykali się marketingu. Kiedy przyjdzie czas weryfikacji rozwiązań może być krucho. Łączenia nie wytrzymają z podstawką długo (stacja dokująca i ten joypad rozpołowiony). Kiepskie bebechy na ARM. Brak zewnętrznych portów do backupu danych. Bardzo drogie gry (cartridge/karta). To znowu będzie dramat jak z Vitą. Na dodatek chodziły słuchy, że ma być to na Androidzie, jeśli okaże się to prawdą to kolejny minus (chyba że hak1ery połamią to plus wtedy

).
Jeśli będzie wstecznie kompatybilne z GC, Wii, GBA, NDS (wiadomo że via emulator i e-sklep ;]), a w Polsce gry będzie dało się kupić we w miarę rozsądnej cenie to może bym się skusił. Cały czas mi chodzi po głowie GC i Wii, ale przecież jest Dolphin to po co mi kolejne graty do domu?
PS: A ja wiedziałem, że Ty będziesz wiedział. ^^" Mam alergię na amerykańskość, która wręcz wylewa się z tego spotu na dywan.