|
Chłopie, oni tam na giełdzie komputerowej (we Wrocku lata 90-te i pocz 2tys) mieli stanowiska że szczeny opadały. To wyglądało podobnie jak na Wall Street - jedyna różnica, że sprzęty totalnie wybebeszone z kablami do podłączenia dosłownie wszystkiego na poczekaniu. Najbardziej wkurzyło ich, że musieli wyciągnąć z 10 tików żeby dla mnie znaleźć tego jednego - a był tylko ten jeden 1.0A, reszta wszystko 1.0B.
Mogłeś sprawdzić wszystko przed zakupem. Dosłownie.
__________________
Pozdr./Grzeniu
|