I kolejny raz się przekonuję, że chyba nie da się tu założyć tematu, którego by już wcześniej nie było
Jutro Dzień Wszystkich Świętych. Pójdziemy na cmentarze odwiedzić swoich bliskich zmarłych, zapalimy im znicze, złożymy kwiaty i wiązanki.
Pomodlimy się, może porozmawiamy z nimi w myślach, powspominamy...
Pomyślałem sobie, że wypada wspomnieć i o naszych tu bliskich, których znaliśmy, lubiliśmy, a których już z nami nie ma. Pewnie takich spośród nas jest/było więcej, zważywszy na ilość ludzi która tu się przewinęła, a o których nie wiemy... ale tak mnie naszło, żeby wspomnieć tu o
rychu, którego tu chyba każdy znał, oraz o
mallow'ie.
Historia obu jest inna, ale obaj zasłużyli się dla naszego forum. Informacja o ich śmierci była jak grom z jasnego nieba, przynajmniej ja nie mogłem, a właściwie nie chciałem uwierzyć, że prawdziwa. A jednak.
Wspomnijmy o nich, zapalmy im wirtualną świeczkę, pokażmy że pamiętamy.
Mallow odszedł w 2008 roku, jak to już dawno się wydaje. Dla tych, którzy nie pamiętają czy nie kojarzą go
tu jest stosowny temat.