Oglądałem.
Ronnie nikogo nie traktuje lekceważąco, przynajmniej ja nigdy nie zauważyłem. Wynik w żadnym momencie nie był zagrożony, w mojej opinii Ronnie puścił mu tego frema. W zasadzie gdyby tylko chciał, to mógłby wyjść powalczyć na snookery i pewnie by wygrał.

Fajnie, że po meczu trochę sobie pogadali po przyjacielsku....ale to jeszcze nie ta liga...ale może kiedyś.