Suszycę taką miałem, że Raciborskie obaliłem zanim z samochodu wysiadłem, korki we wsi Warszawa są przedświąteczne, a kierowcy zagraniczni z miast nie mających tramwajów, boją się ich jak smoka, i te korki zagęszczają, na skrzyżowaniu Chałbińskiego z Jerozolimskimi jest ciasno, zawracałem z północy na południe, światła są ok ustawione, ale jak ktoś się boi tramwajów... kurna, tragedia, skrzyżowanie jest nieudane, ale lepsze nie będzie, bo miejsca nie ma, jak każdy baran spóźni trochę, to się tragedia robi.