Cytat:
Napisany przez grzeniu
Przerobiłem dwa Bannery (zachwalane ze porządne austriackie), w busie i w osobówce - max 4 lata. Miałem Molla (też ponoć dobre) - wytrzymał tydzień po gwarze. Teraz w avenie mam Centrę z 'oczkiem', ma już 4 lata i trzyma, choć oczko od 2 lat mówi że do wymiany. Żeby nie było, ładowania zawsze miałem wzorcowe. Jak się wkurzę to porobię dziurki i wstrzyknę wody i znowu będzie zielone...ale on trzyma, a mnie się nie chce. 
W busie od nowości aku minęły 4 lata i już zaczyna słabnąć, nie wiem czy do wiosny dożyje. Nie wiem jakiej marki bo nie zaglądałem aż tak dokładnie poza tym że jest duży (pewnie 110-120Ah ma). Jakieś które fabryka wsadzała, więc chyba godne zaufania.
Najlepsze teraz jest to, że aku potrafi paść nagle bezobjawowo. Odpalasz np rano i jedziesz, gasisz auto na chwilę i już zero, nawet kontrolki nie żyją. Przerwa wewnątrz akumulatora. Złom!
|
Cytat:
Napisany przez grzeniu
Nowe Centry z oczkiem nie mają możliwości dolania wody/elektrolitu (teraz to coraz częstsze), jedynie na chama robiąc dziurki. Mam taką swoją prywatną teorię, że te gnoje zalewają je minimalną ilością elektrolitu, żeby jak najszybciej wykazało potrzebę wymiany. One niby w jakiś sposób nie pozwalają wydostawać się na zewnątrz odparowującej wodzie, ale wymianę gazową umożliwiają. Jakoś w to nie wierzę.
W normalnej eksploatacji poziom elektrolitu ma prawo się obniżyć, co jest normalne. Jednak teraz nie da sie go uzupełnić, ale przecież masz kupić nowy.
Teraz jeśli moja teoria jest słuszna (a głowy nie dam), to by trzeba dolać jak najmniej tej wody - byle tylko oczko 'oświeciło'. Oczywiście nie bedę wiercił wielkich dziur, żebym mógł pomierzyć areometrem, bo czym to potem zatkać.
|
Zastanowiłem się nad tym co napisałeś i postanowiłem sprawdzić - jesteś pewien, że się nie da? Bo u mnie jest tak:
Znaczy - da się i to bez najmniejszego problemu, chociaż też na pierwszy rzut oka jest to model bezobsługowy

Okazuje się, że "bezobsługowy", ale nie z zablokowaną możliwością obsługi