|
@grzeniu
Kiedy słyszę, że autostrady były projektowane pod prędkość 130 km/h, to śmiać mi się chce. Za krótkie pasy rozbiegowe na 140, a właściwie to 150 km/h? Dla malucha na pewno, rzeczywiście może nie dać rady rozpędzić się do 150 na tak krótkim odcinku. Nieczytelne znaki? Nie zwracałem nawet na to uwagi, ale o ile mnie pamieć nie myli, to na niemieckich autostradach, gdzie nie ma żadnych ograniczeń prędkości, oznakowania są identyczne.
O ile pamiętam, na pomysł zmiany przepisów wpadł jakiś profesor z politechniki poznańskiej. Rozumiem, że interesowały go jedynie wyliczenia teoretyczne, bo gdyby wziął tak niepotrzebny akademikowi teoretycznemu rzeczywisty czynnik jak statystyki wypadków, to trudno byłoby mu w jakikolwiek sposób udowodnić, że z powodu zbyt liberalnych ograniczeń na naszych autostradach jest niebezpiecznie...a
|