Jeszcze trochę na dnie w młynku było 100% arabiki, więc pierwsza nie była taka mocna, druga z mlekiem już 85% robusty, ale jakoś słabo dzisiaj na mnie działa, idę zmielić najdrobniej i sieknąć podwójne espresso, może zacznę kontaktować, bo powinienem pojechać sprawy załatwić, a ja jeszcze pod prysznicem nie byłem.