Ja wypiłem przyzwoitą kawę w domu, później wypiłem dwa syfy rozpuszczalne w warunkach deweloperskich, gdzie nawet gniazdka nie było, i na izolację do kabli czajnik skręciliśmy, później przyjechali spece od dekoracji i po krótkiej rozmowie, że może rano skończą, ale chyba nie, stwierdzili, że zaraz dmuchawę do siły podłączą, no i będzie lux. (w sensie, że coś do picia by się przydało)
Wróciłem, dobrą kawę wypiłem, co tam się dzieje, to nie moja sprawa.