Tyle padało, a ja się odwodniłem, bo nie było kiedy się napić, ale w samochodzie miałem umytą flaszkę litrową na piwo z beki, więc Wąsatego Bosmana mi w Piwoszu nalali, sączyłem z pół godziny, bo za dobre na chlanie duszkiem, do tego mam flaszkę szklaną półlitrową piwa górniczego czarnego jak wungiel, całe 2 zeta dałem, bo mu termin lekko przeskoczył, zaraz będzie test.
Załącznik 90866