Jakoś mnie nie zmogło.
Wczoraj przeturlała się pod barierkami w moją stronę puszka przepysznego piwa Strzelec, pierwsze słyszę, jak będzie reklama, to przyda się do polepszenia relacji z żulami parkingowymi.
A ja teraz jeszcze raz Argusa i naprawdę spać.