A ja mam taki pozytyw, że jutro jadę na objazd planów, może nawet podjedzie bus pod dom, jak nie, to będę musiał do Wisły podjechać, dalej jazda w klimatyzowanym busie z ciemnymi szybami, do objechania ze 120 kilometrów, sprawdzenie, czy coś się nie popierdzieliło, typu budowa obok, zapisanie co i jak, miejsca, ile samochodów do blokowania, ilu ludzi do ochrony na czas działania ekipy. Zapowiada się nietrudny pienądz.