Udało mi się w nocy z soboty na niedzielę pobić własny rekord w ekodrajwingu
Wracałem z Opola skodą fabią 1.2 HTP. W jedną stronę i część drogi powrotnej jechałem normalnie i spalanie wyniosło typowe na trasę 5,9 l/100km. Zatankowałem w Piotrkowie Trybunalskim ok. godziny 21, a następnie, jako że w ogóle mi się nie spieszyło, zacząłem jechać z zachowaniem wszystkich zasad ekonomicznej jazdy. Całą drogę jechałem w zakresie prędkości 65-70 (obszary zabudowane) do 80-85 km/h, bez gwałtownych hamowań, przy wczesnej zmianie biegów itd. itp. Z zastrzeżeniem - nigdy przy przeciążaniu silnika. Nawet na S17-tce tylko chwilami, z górki, zdarzało mi się dotrzeć do zawrotnych 95 km/h
Wynik nawet wzrokowo po wskaźniku paliwa (bak 45l) wygląda dobrze:
Po ponownym zatankowaniu do pełna wyszedł mi wynik... 3,89l/100 km
Mogłem nieco pomylić się na tankowaniu, wiadomo że odbicie pistoletu może nastąpić nawet i litr w tę czy w tamtę. To teoretycznie mogło nieco poprawić średnią. Z drugiej strony tankowałem po przejechaniu kolejnych 30 km w mieście przy małym ruchu i bliskiej okolicy. To z kolei na pewno nieco zawyżyło wynik, więc ogółem sądzę, że mimo braku komputera pokładowego wynik jest miarodajny.