Klekota nie chcę, a hąd takich już też nie ma.
Będę się tym kulał do usranej śmierci - mojej albo auta. A zadowolony nie jestem, ale wiem że ja wymagania mam duże. Ze wszystkim da się żyć i ja się przyzwyczaiłem. Nic z nim się nie dzieje - lać wachę i jeździć tak jak ci pozwolili.
PS @Jarson
Uzyskałeś wynik rzadko spotykany

Rzadko w sensie, że rzadko kto jest w stanie długi dystans przejechać w takim rygorze. W takim autku uważam, że możliwy i realny. Ja w swoim, podejrzewam tylko, w takiej jeździe na pewno byłbym poniżej 6, raczej nie poniżej 5....myślę że gdzieś ok 5,5. Tylko to jest męczarnia z pilnowaniem licznika - ja jak nie patrzę na budzik, to auto samo jedzie 130-140 a spalanie 7,5-8

Żeby tak jechać, trzeba być złotówą