Nie miałem takich pytań i takich problemów. Każdy zapłacił te 20zł za przesyłkę przy zwrocie na konto. Sprzedawałem konkretne rzeczy dla konkretnych ludzi. Niezdecydowanych mamrotów olewałem. Ktoś chciał niby kupić, ale bez zdecydowania, bez podania adresu to paszoł won

Nie kupił ten to inny.
Auta też sprzedałem. Łącznie jesień - zima rzeczy poszło za ponad 8tyś. I miałbym temu obsranemu portalowi płacić? We wrześniu z 600zł ograbili mnie na 40zł prowizji. I dobrze. Skłoniło mnie to rezygnacji z usług sprzedaży na lolegro.