W takim przypadku leasing to rzeczywiście dobre wyjście. Trzeba policzyć koszty i się zastanowić nad wyjściem.
Albo koszty bieżącej obsługi i konserwacji - czyli serwisant albo ty sam i twój czas, plus do tego części i jakieś oleje....albo właśnie leasing, który też swoje kosztuje ale schodzą ci z głowy tamte koszty. No i nie żenisz się ze sprzętem do usranej śmierci i nie ładujesz w niego kasy bez końca.
Bezkosztowo tego zrobić się nie da.
A i tak są ludzie, którzy takie roboty chcą robić sprzętami za 500-1000 pln a najlepiej jeszcze z marketu za połowę tego. Wydaje im się, że to będzie ciągle na gwarancji a będą tylko oddawać i wymieniać