Moim skromnym zdaniem Ronnie swobodnie przekroczy tysiąc setek, natomiast długo nikomu innemu się to nie uda - mimo paru z szansami. Do tego potrzeba długich lat w wysokiej formie.
Natomiast dwóch tytułów mistrzowskich już nie zdobędzie. Chyba zbyt lekko traktuje snookera i jakby brakowało mu motywacji do pracy. Wygląda jakby grał dla przyjemności, natomiast reszta spręża się na maxa bo chcą osiągnąć to coś, co Ronnie już osiągnął. Na rankingu zależy mu o tyle, by załapać się do 16 w mastersie.
Poza tym Ronnie zajmuje się innymi ciekawymi rzeczami, gdzie inni w tym czasie nie odchodzą od stołu.
A skoro w temacie, to cyk